O autorze
Jerzy Borowczak - Polski polityk i działacz związkowy, poseł na Sejm III, VI i VII kadencji. Były opozycjonista w PRL W 1980 razem z Bogdanem Borusewiczem, Bogdanem Felskim i Ludwikiem Prądzyńskim zainicjował strajk w Stoczni Gdańskiej. Od tego czasu należy do bliskich współpracowników Lecha Wałęsy. Po powołaniu NSZZ "Solidarność" został wiceprzewodniczącym komisji zakładowej związku z SG. Po wprowadzeniu stanu wojennego dyscyplinarnie zwolniony, pracował w gdańskiej Spółdzielni Pracy Usług Wysokościowych.

„PRECZ Z KOMUNĄ”

Taki to okrzyk, który wykrzykiwaliśmy na demonstracjach i ostrych starciach z ZOMO w latach stanu wojennego, wydzierała z radością na twarzach, na stojąco, podczas ostatniego posiedzenia Sejmu, większość parlamentarna PiS. Trudno wyobrazić sobie coś bardziej kuriozalnego, jak skandowanie tego hasła przez posłów PiS, m.in. przez Stanisława Piotrowicza, Leonarda Krasulskiego czy Michała Jacha.

Ten pierwszy, komunistyczny prokurator stanu wojennego jest powszechnie znanym destruktorem państwa prawnego i demokracji w ostatnich ponad dwóch latach. Ten drugi „patriota”, Krasulski, służył w 1970 roku jako zawodowy podoficer w 1. Warszawskim Pułku Czołgów z Elbląga. Pułk ten w grudniu 1970 roku pacyfikował robotnicze wystąpienia na ulicach Gdańska. Krasulski opowiada dzisiaj bajki, że odmówił wyjazdu na ulice Gdańska i został w koszarach. Profesor Dudek, badacz najnowszej historii Polski, skwitował te brednie Krasuckiego jednym zdanie: „Dla mnie to brzmi jak bujda z chrzanem!”

Poseł PiS Michał Jacha to następny prominentny kombatant komunistycznego PRL, pełniący dzisiaj prestiżową funkcję przewodniczącego Komisji Obrony Narodowej w Sejmie. W latach 70-tych i 80-tych był oficerem w Ludowym Wojsku Polski, w którym zakończył służbę w wysokim stopniu majora. Jego dawni koledzy z wojska wspominają go jako wiernego oficera. Dzisiaj poseł, przewodniczący sejmowej komisji, degraduje pośmiertnie swoich przełożonych.

Długo by można było wyliczać innych funkcjonariuszy PZPR, zasłużonych dla budowy komunizmu w PRL. Znana jest postać sędziego Kryżego, wiceministra sprawiedliwości u Ziobry, który skazywał za opozycyjną działalność prezydenta Bronisława Komorowskiego, czy funkcjonariusza nomenklaturowego PZPR Jasińskiego, nagrodzonego przez Kaczyńskiego za wierność w PiS, kilkuletnią pozycją prezesa PKN Orlen, gdzie dorobił się fortuny.


Oponentom, którzy zaraz będą mówić, a w PO macie posła Święcickiego, sekretarza PZPR, wyjaśniam jakim to sekretarzem był poseł PO Święcicki. Otóż w latach 80-tych stanu wojennego, nie tylko, że wspierał aktywnie opozycję, to ukrywał u siebie w mieszkaniu działaczy opozycji antykomunistycznej, ściganych listami gończymi. Taka jest różnica między posłami „komunistami” z PO a komuchami z PiS.

Przyłączam się zatem głośnym okrzykiem „PRECZ Z KOMUNĄ PiS”
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...