O autorze
Jerzy Borowczak - Polski polityk i działacz związkowy, poseł na Sejm III, VI i VII kadencji. Były opozycjonista w PRL W 1980 razem z Bogdanem Borusewiczem, Bogdanem Felskim i Ludwikiem Prądzyńskim zainicjował strajk w Stoczni Gdańskiej. Od tego czasu należy do bliskich współpracowników Lecha Wałęsy. Po powołaniu NSZZ "Solidarność" został wiceprzewodniczącym komisji zakładowej związku z SG. Po wprowadzeniu stanu wojennego dyscyplinarnie zwolniony, pracował w gdańskiej Spółdzielni Pracy Usług Wysokościowych.

DZIĘKUJĘ MISTRZU

Fotografia z planu kręcenia filmu "Człowiek z Żelaza"
Dzisiaj, 6 marca, Andrzej Wajda kończy 90 lat. W tym roku mija 66 lat od Jego debiutu filmowego. Przy tak znamienitym jubileuszu i rocznicy pracy twórczej pisze się zazwyczaj, choćby skróconą notkę biograficzną Jubilata. Ja odstąpię od tej formuły, a skupię się na moich osobistych doświadczeniach i przeżyciach z Mistrzem polskiego kina.

Andrzeja Wajdę poznałem w tych „dniach pełnych nadziei”, w sierpniu 1980 roku podczas strajku w Stoczni Gdańskiej. Było to dla nas, Stoczniowców, niezwykłe doświadczenie i było wielkim aktem wspierającym nasz historyczny strajk. Pan Andrzej „zwiedził” chyba całą Stocznię w tych sierpniowych dniach, uściskał chyba dłonie wszystkich strajkujących i słuchał nas uważnie. Był jeszcze bardziej złakniony nas, niż my Jego.

Andrzej Wajda przyjeżdżając do nas do Stoczni na strajk, aby wesprzeć nas moralnie, przywiózł ze sobą już swój wielki dorobek, kawał historii polskiego kina. Oczywiście wielu z nas podziwiało wybitne obrazy Mistrza Wajdy, jak choćby „Ziemia Obiecana”, ale kultowym dla nas Stoczniowców był „Człowiek z Marmuru”. Niewielu zapewne wie, że zamysł powstania drugiej części tego wybitnego filmu, czyli „Człowieka z Żelaza”, powstał właśnie w Stoczni, podczas strajku. Pamiętam jak w grupie stoczniowców rozmawialiśmy z Andrzejem Wajdą i jeden z kolegów, wręcz błagalnie powiedział, „Panie Andrzeju, teraz Pan musi nakręcić „Człowieka z Żelaza”. Film powstał, z moim skromnym udziałem, gdzie zagrałem w zasadzie samego siebie z czasu strajku sierpniowego w Stoczni. Premiera tego filmu miała miejsce już 27 lipca 1981 roku.

O ile pobyt Andrzeja Wajdy u nas w Stoczni podczas strajku był wielkim moralnym wsparciem dla nas strajkujących, o tyle film „Człowiek z Żelaza” był wsparciem dla całego dziesięciomilionowego ruchu „Solidarność. Mistrz Andrzej Wajda pozostał z nami przez całe trudne lata 80-te. W 1989 roku jako Członek Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” przy Lechu Wałęsie, był kandydatem Komitetu i został wybrany Senatorem w wolnych wyborach do wyższej izby parlamentu.


Andrzej Wajda był i jest niezmordowany w swojej twórczości przez te 66 lat. Nagrodzony i honorowany wszystkimi najwyższymi nagrodami i wyróżnieniami za twórczość, w tym nagrodą amerykańskiej Akademii Filmowej za całokształt twórczości, słynnym Oskarem. Jest kawalerem Orderu Orła Białego i wielu innych najwyższych odznaczeń, wielu państw.

Dziękuję Ci Mistrzu Andrzeju za Twój wielki wkład w naszą kulturę polską, ale i za to, że zawsze byłeś z nami, Stoczniowcami, w tych najtrudniejszych dniach nadziei i walki. Przyjmij proszę Mistrzu życzenia wszelkiej pomyślności, ale też prośbę, abyś nadal obdarzał nas, Polaków i Polskę Twoim talentem.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...