To nie jedyne łupienie obywateli. Sejm uchwalił na wniosek rządu, tzw. „opłatę emisyjną”, czyli każdy kierowca zapłaci 10 groszy więcej za litr paliwa. Wzrosną w wyniku tego nieuchronnie opłaty za komunikację miejską czy przejazdy taxi oraz wszelki inny transport, który przełoży się na wzroście kosztów towarów. Więc zapłacimy wszyscy, bez względu czy mamy samochód czy nie.
Przewidywalne negatywne skutki były również po wprowadzenie tylu niedziel wolnych od handlu. Retail Institute przedstawił raport za okres od 5 marca 2018 do 13 maja 2018 r., z którego wynika, że nastąpił spadek o -5,8 mln klientów w niedziele (-58,2%.). oraz wzrost o 3,05 mln klientów odwiedzających centra od poniedziałku do soboty. Według Instytutu nastąpił wzrost zakupów „na zapas”, co jak łatwo przewidzieć skutkuje w takim kupowaniu "na zapas" dodatkowym marnotrawieniem żywności zalegającej w lodówkach do przeterminowania. Nie ma jeszcze precyzyjnych danych ile tysięcy osób straciło pracę w handlu, a to że straciło, nie ulega wątpliwości.
Takie są skutki oszukańczej polityki rządu PiS opartej na ideologii, a nie na racjonalnym gospodarowaniu.
