O autorze
Jerzy Borowczak - Polski polityk i działacz związkowy, poseł na Sejm III, VI i VII kadencji. Były opozycjonista w PRL W 1980 razem z Bogdanem Borusewiczem, Bogdanem Felskim i Ludwikiem Prądzyńskim zainicjował strajk w Stoczni Gdańskiej. Od tego czasu należy do bliskich współpracowników Lecha Wałęsy. Po powołaniu NSZZ "Solidarność" został wiceprzewodniczącym komisji zakładowej związku z SG. Po wprowadzeniu stanu wojennego dyscyplinarnie zwolniony, pracował w gdańskiej Spółdzielni Pracy Usług Wysokościowych.

„NIECH ZOSTANIE TAK JAK JEST?”

Bardzo mnie ciekawi linia obrony przez zwolenników PiS, tej ewidentnej pazerności finansowej, tych milionowych nagród w administracji rządowej i kilkunastokrotnie większych w spółkach skarbu państwa. Czy też użyjecie sprawdzonego przez bolszewików argumentu „a w Ameryce Murzynów biją”? Skądinąd nietrafionego gdyż za rządów PO, żaden minister, ani wiceminister nie dostał złamanego centa nagrody.

Ciekawi mnie obrona skandalu, z ewidentnym złamaniem prawa, gdy rok temu zostali oddelegowani pracownicy KPRM do zorganizowania oszczerczej kampanii o konstytucyjnym organie jakim są sądy powszechne. Jeszcze będąc urzędnikami w KPRM założyli spółkę, co jest sprzeczne z prawem, a następnie skorzystali hojnie, bo w kwocie 19 milionów zł, ze środków Polskiej Fundacji Narodowej (PFN) dysponującej setkami milionów złotych ze środków spółek skarbu państwa. PFN miała promować Polskę poza granicami, ale okazało się, co było do przewidzenia, że służy do uprawiania walki politycznej w kraju. Zarobili ci urzędnicy prawie milion złotych i jak gdyby nic, powrócili z powrotem do pracy na urzędniczych stanowiskach do KPRM. Natomiast Szef KPRM Michał Dworczyk na ten przestępczy proceder odpowiada: "Oni są profesjonalistami, mają wiele umiejętności. Cieszę się, że wracają i będą odpowiedzialni za komunikację".

Bardzo mnie ciekawi linia obrony tej przestępczej działalności, nie tylko tych urzędników, bo przecież nie ulega żadnej wątpliwości, że nie działali na własną rękę, bo nie otrzymaliby złamanego centa na tą oszczerczą kampanię i zarobić tego miliona złotych. Oni zrobili z siebie najemników i zostali za to sowicie wynagrodzeni, a decydenci plują swojemu elektoratowi i w wszystkim podatnikom w twarz. Rozumiem, że Wam, szanowni członkowie rządzącej partii PiS i zwolennikom tej przewodniej siły narodu, bardzo się podoba, gdy wasi wybrańcy okradają was z waszych pieniędzy z podatków obdarowując się milionowymi nagrodami? A może ktoś z mnie zaskoczy i napiszę, że to nie ładnie tak kraść ?
Trwa ładowanie komentarzy...