O autorze
Jerzy Borowczak - Polski polityk i działacz związkowy, poseł na Sejm III, VI i VII kadencji. Były opozycjonista w PRL W 1980 razem z Bogdanem Borusewiczem, Bogdanem Felskim i Ludwikiem Prądzyńskim zainicjował strajk w Stoczni Gdańskiej. Od tego czasu należy do bliskich współpracowników Lecha Wałęsy. Po powołaniu NSZZ "Solidarność" został wiceprzewodniczącym komisji zakładowej związku z SG. Po wprowadzeniu stanu wojennego dyscyplinarnie zwolniony, pracował w gdańskiej Spółdzielni Pracy Usług Wysokościowych.

TĘ WOJENKĘ PRZEGRA TYLKO POLSKA

Doskonale pamiętamy solenne zapewnienia Beaty Szydło z kampanii wyborczej, gdy wystąpiła wspólnie z Jarosławem Gowinem na konferencji prasowej zadeklarowała, że Macierewicz nigdy nie zostanie ministrem obrony narodowej, tylko Jarosław Gowin. Jak się okazało BEATA SZYDŁO KLAMAŁA.

Skutki tego kłamstwa Beaty Szydło są opłakane. MON stał się ministerstwem rozbrojenia narodowego. Nie tylko dla specjalistów, ale dla laika jasno wynika, że zdolności obronne Polski obniżyły się dramatycznie. Budowanie nowej struktury obrony terytorialnej podległej tylko Antoniemu Macierewiczowi, która przecież istniała, skłania do bardzo dramatycznych wniosków, że oddziały te mogą być użyte przeciw społeczeństwu. Ostatnie pomysły MON o budowie pociągu pancernego, czy kilkuset rakiet przenoszących ulotki propagandowe, budzi tylko politowanie. Takie działania sprawdzały się podczas I wojny światowej.

Chce jednak odnieść się do bardzo niebezpiecznych napięć, a w zasadzie otwartej wojenki i to nie od dzisiaj, pomiędzy Macierewiczem a prezydentem Dudą. To prezydent, zgodnie z Konstytucją jest zwierzchnikiem sił zbrojnych. Antoni Macierewicz, praktycznie od początku swojego panowania w MON, ostentacyjnie lekceważy Andrzeja Dudę, nie dostarcza mu informacji o planowanych istotnych zmianach w siłach zbrojnych, nie odpowiada nawet na oficjalne listy prezydenta.

Antoni Macierewicz zdymisjonował setki najważniejszych dowódców armii. Andrzej Duda, lekceważony, poniżany, postanowił po dwóch latach przeciwstawić się temu terrorowi Macierewicza i odmówił tradycyjnych nominacji generalskich w dniu święta Wojska Polskiego 15 sierpnia. Ta wojna, to nie tylko kolejna kompromitacja Polski na arenie międzynarodowej, pogłębiająca brak zaufania wśród sojuszników, ale też policzek dla polskiej armii.

Oczywiście niewiele wiemy o roli Jarosława Kaczyńskiego w tej obrazoburczej kompromitującej Polskę wojence pomiędzy Dudą a Macierewiczem. Biorąc jednak pod uwagę wszechwładztwo Kaczyńskiego w tym obozie władzy, nie można wykluczyć, że Andrzej Duda uderza politycznie w Macierewicza na zlecenie Kaczyńskiego, aby zdyscyplinować szefa MON, który działa poza jakąkolwiek kontrolą instytucji państwa. Zadziwiająca jest postawa Beaty Szydło, która w takich sytuacjach kryzysowych w ogóle nie zabiera głosu, co dowodzi jej braku jakiegokolwiek znaczenia politycznego.

Bez względu na wewnętrzne uwarunkowania w obozie władzy PiS, jedynym przegranym w całej tej wojence PiS-owskiej jest Polska.
Trwa ładowanie komentarzy...