O autorze
Jerzy Borowczak - Polski polityk i działacz związkowy, poseł na Sejm III, VI i VII kadencji. Były opozycjonista w PRL W 1980 razem z Bogdanem Borusewiczem, Bogdanem Felskim i Ludwikiem Prądzyńskim zainicjował strajk w Stoczni Gdańskiej. Od tego czasu należy do bliskich współpracowników Lecha Wałęsy. Po powołaniu NSZZ "Solidarność" został wiceprzewodniczącym komisji zakładowej związku z SG. Po wprowadzeniu stanu wojennego dyscyplinarnie zwolniony, pracował w gdańskiej Spółdzielni Pracy Usług Wysokościowych.

CZY NASZE DZIECI SĄ BEZPIECZNE W PAŃSTWIE PiS?

Każdy z nas troszczy się o dzieci, szczególnie o ich bezpieczeństwo, to oczywiste. Jednak po takiej dramatycznej sytuacji jak śmierć Igora Stachowiaka na komisariacie we Wrocławiu po torturowania go przez grupę policjantów, zadajmy sobie pytanie, czy nasze dziecko, wracające od przyjaciół, z dyskoteki czy z koncertu jest bezpieczne? To jest retoryczne pytanie w świetle tego, nie zawaham się powiedzieć zabójstwa tego 25-letka we Wrocławiu.

Na miejscu Igora mogło być każde inne dziecko, każda nasza córka, każdy nasz syn. Bestialskie potraktowanie, torturowanie, młodego niewinnego człowieka, zatrzymanego przez pomyłkę, jest wstrząsające i nie do zaakceptowania. Organa państwa, Policja, jej służby kontrolne, Prokuratura, ale nade wszystko ministerialny nadzór polityczny zawiodły nasze zaufanie na długie lata.

To co się działo przez rok czasu po śmierci 25-letniego Igora Stachowiaka, wskazują na próby mataczenia. Udowadniają to również działania podejmowane po nagłośnieniu przez niezależną stację telewizyjną TVN tego, nie mogę napisać zdarzenia, ale zabójstwa, bo bez tych tortur paralizatorem i przyduszania go do ziemi przez kilku funkcjonariuszy, Igor by żył. Dzisiaj jedne organa, Prokuratura i Policja, stwierdzają, że wszystko działo się zgodnie z procedurami. Niektórzy politycy PiS używają zaś słów najostrzejszych, że Ci policjanci to „bandyci w mundurach”. Ale ci sami politycy PiS nie zrobili NIC przez ponad rok czasu, aby sprawę nie tylko wyjaśnić, ale aby ją nadzorować. Dzisiaj minister Błaszczak wydaje polecenie, do czego nie ma prawa, zwolnienia funkcjonariusza z posterunku we Wrocławiu. A gdzie był minister Błaszczak, jego zastępca Zieliński i prokurator generalny nadzorujący bezpośrednio prokuraturę przez ostatni rok? Dzisiaj tymi zakłamanymi i chaotycznymi działaniami nie zmyją swojej bezpośredniej politycznej odpowiedzialności za brak nadzoru.

Dlatego Platforma Obywatelska domaga się nie tylko dymisji tych ministrów, ale również powołania komisji śledczej, aby nie tylko wyjaśnić śmierć 25-letniego Igora, ale aby wypracować takie wnioski, które by zapobiegły takiemu bezprawiu, ABY NASZE DZIECI BYŁY BEZPIECZNE, ABYŚMY NIE MARTWILI SIĘ, CZY NIE BĘDZIEMY MUSIECLI ODBIERAĆ Z KOMISARIATU ZWŁOK NASZYCH DZIECI.
Trwa ładowanie komentarzy...