GANGSTERKA POLITYCZNA

Prof. Lech Morawski, tak zwany sędzia, tak zwanego Trybunału Konstytucyjnego, wystąpił kilkanaście dni temu w debacie w Oxfordzie i zaszokował uczestników tego międzynarodowego forum, nie tylko słowami, których nie wypowiada nawet pijany nierozgarnięty „Józek” w podłym barze, ale faktem, że przedstawiał się jako sędzia, a występował w imieniu rządu, co potwierdził osobiście podczas tej debaty.

Takiego pomieszania ról jeszcze nie doświadczyliśmy. Można zastanawiać czy prof. Morawski jest albo takim głupcem, co podważa jego cały dorobek naukowy, albo arogantem z poczuciem bezkarności, wynikającym ze współuczestniczenia we władzy, która łamie nie tylko wszystkie normy oraz w sposób trwały najwyższe prawo jakim jest Konstytucja. Na prof. Morawskiego czeka nieuchronnie ława oskarżonych za spowodowanie wypadku drogowego i niewykluczone, że buduje sobie takim prymitywnym zachowaniem ołtarz męczennika politycznego.

O ile można i należy się dziwić dojrzałemu człowiekowi z tytułem profesorskim, to przestałem się dziwić młodym gangsterom politycznym, jak np. wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, który staje na czele tak zwanej komisji weryfikującej reprywatyzację w Warszawie. Zanim komisja się zebrała Jaki orzekł ex cathedra o przestępstwie, w domniemaniu prezydent Warszawy. W pierwszych latach po II wojnie światowej, Bolesław Bierut też powoływał takie komisje, które w bolszewicki sposób, z naruszeniem wszystkich norm, stawały się w jednym, prokuratorem, sędzią i katem. Opozycja, w tym moja partia, wydelegowaliśmy do tej komisji posła naszego klubu, ale aby dokumentował ten nielegalny proceder w komisji sprzecznej z Konstytucją. Taka dokumentacja będzie jak znalazł, gdy przyjdzie czas rozliczenia za te nielegalne działania władzy PiS.

Nie ulega wątpliwości, że na warszawskiej prywatyzacji żerowali również cwaniacy, wchodzili do sądów w togach adwokackich, a dzisiaj wchodzą na sale sądowe w kajdankach. Należy wypalić gorącym żelazem proceder, który był praktykowany sprzecznie z prawem, ale nie wylewać przysłowiowego dziecka z kąpielą. Od ścigania przestępczości są konstytucyjne organa państwa, prokuratura i sądy, aby rozliczyć nielegalne wyłudzanie nieruchomości, a nie jakaś polityczna komisja, działająca o sprawdzone bolszewickie wzorce. Platforma od dawna domaga się uchwalenia kompleksowej ustawy reprywatyzacyjnej. PiS NIE CHCE TAKIEJ USTAWY, DLACZEGO?
Trwa ładowanie komentarzy...